Dzisiaj kolejne korale, ale nie kulane tylko zwijane:) i troszkę w innej formie, oczywiście tęczowo, ale dla odmiany na ozdobnym łańcuszku, ich zaletą jest to, że można dowolnie regulować ich długość:)
Jestem padnięta, już dawno nie miałam tak wyczerpującego dnia, ale jak najbardziej pozytywnie:)
Syn zadowolony swoją pierwszą przejażdżką autobusem, jak to nie wiele potrzeba do szczęścia:D Ogólnie dzień pełen relaksu, bilard, lotki już dawno tak fajnie nie spędziłam czasu:)
Powrót był mniej zabawny, wracając samochodem, przy 40 na godzinę wpadłam w poślizg.... całe szczęście że kierowca jadący z naprzeciwka się zatrzymał ufff dodam że u nas wszystko zasypane śniegiem i to jak!
Witam serdecznie nowych obserwatorów, bardzo mi miło, że jesteście:)
Pozdrawiam z zasypanej i śliskiej Ustki:)