Drogi Gościu, jest mi bardzo miło, że do mnie zaglądasz, uszczęśliwisz mnie jeszcze bardziej, jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci małego komentarza:)

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą broszka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą broszka. Pokaż wszystkie posty

sobota, 29 października 2011

Kociaki na full;)

I oto obiecane kociaki:) W wersjach różnokolorowych;) Zapraszam do oglądania


I jak się podobają w takich nietypowych kolorkach?
I jeszcze raz Was poproszę o głosik na pajączka o tu http://krainafilcu.blogspot.com/2011/10/filcowy-pajaczek.html konkurs dobiega już do końca i każdy Wasz wpis pod robalkiem jest na wagę złota i obiecuję, że już nie będę męczyć;)))
Miłego wieczorku:)

czwartek, 27 października 2011

Miały być kotki.... ale:)

Ale w między czasie powstały świnki:)

Kotki oczywiście jeszcze pokażę:)
A teraz się powtórzę:) Będę bardzo wdzięczna za każdy komentarz na pajączka oooo tu http://krainafilcu.blogspot.com/2011/10/filcowy-pajaczek.html

środa, 26 października 2011

Kociaki

Oj, wpadłam w trans szycia broszek kociaków, na pierwszy ogień poleciała seria melanżowych

Kolejne też już gotowe, ale czekają na sesję fotograficzną;)
Słońca przypominam o możliwości zagłosowania na mojego robalka zostały już ostatnie dni do zakończenia konkursu, wystarczy komentarz o tu http://krainafilcu.blogspot.com/2011/10/filcowy-pajaczek.html
Będę baaaaardzo wdzięczna:)
Przypominam również o cukierasach, które też dobiegają do końca, wszystkie informacje znajdziecie w pasku bocznym:)
Czekam, aż słonko wyjdzie i będę focić kolejne kociaki, już niedługo na blogu:)
Ściskam cieplutko:)))

piątek, 16 września 2011

Czas tu odkurzyć;)

Tak, tak, pomalutku do Was wracam:)
Nie spodziewałam się sama tak długiej przerwy w blogowaniu, ale niestety ostatnie miesiące nie rozpieszczały mnie, nie spodziewałam się że ludzie z mojego bardzo bliskiego otoczenia tak bardzo potrafią uprzykrzyć życie, było dużo nerwów, łez, proszenia się... ach, szkoda gadać... jakoś przetrwałam:) Krótki urlopik, rajd po rodzince i jestem jak nowo narodzona:) Co przekłada się na owocną pracę, która też ostatnio doszczętnie wypełniła mi czas, jedyny plus to, że mój synuś już tak bardzo mi nie przeszkadza w tym co robię, ja sobie szyje, a on lepi z tony plastelin, pyszne ciacha i torciki;) Jak na 3 latka nieźle mu to wychodzi;) Nawet piekarnik poszedł w ruch;) Niestety wychodzi na to że kolejny rok musimy się przemęczyć w domu, ponieważ kolejny raz moje dziecko nie dostało się do przedszkola:/ wcześniej walczyliśmy o żłobek i też nic z tego, nad czym bardzo ubolewam:( Kolejny temat rzeka, więc tyle;)
Wracając do mojej pracy, to oczywiście szyję, a że wzięło mnie ostatnio na bajeczki, to dzisiaj bajecznie:)


Dziękuję za to, że mimo mojej nieobecności były odwiedzinki i przepraszam za brak odpowiedzi na pytania, nagle urwane kontakty itp, jak wyżej pisałam troszkę się u mnie namieszało, postaram się wszystko nadrobić:)
Pozdrawiam cieplutko:**

czwartek, 9 czerwca 2011

I znowu zaliczam nieobecności...

Ja już nic nie będę obiecywała... miałam zaglądać do Was częściej, miałam pisać częściej... i jak zwykle obiecanki cacanki;) A to wszystko za sprawą niespodziewanej lawiny zamówień, które jednocześnie się zbiegły z przeprowadzką, jak z resztą co roku:) Tak wygląda jedno z nich, broszki już popakowane i troszkę niefotogeniczne w tych woreczkach;)


Pisałam jakiś czas temu, że zniknę na troszkę i ta chwila zbliża się coraz większymi krokami, tzn. nie tak calkiem zniknę, znikną moje wyroby, prawdopodobnie nic Wam nowego nie pokarzę w tym czasie, ale może pozwiedzacie ze mną moją Ustkę;) Pomalutku będę wyjaśniać i się tłumaczyć z tych nieobecności, mam nadzieję, że to nie spowoduje opuszczenia przez Was Malutkiej Tęczy;)

Przypominam o słodkościach - wszystko na pasku bocznym, koniec się zbliża;)
Pozdrawiam cieplutko, choć burzowo;)

sobota, 28 maja 2011

Kitka i Pompon:D

Zainspirowana przez jedną z ulubionych bajek mojego chłopca, powstała urocza para malutkich kosmitów Kitki i Pompona:) Mnie osobiście urzekła ta bajka, jest przesłodka;)
Miłej soboty:)

wtorek, 17 maja 2011

Zakrętasowe staroćki;)

Nie zaskoczę Was;) Ponownie pokażę coś ze staroci:) Broszki powstały już naprawdę dawno, to były moje początki z zakrętasami i od nich zaczęły się dalsze zakrętasowe projekty i kombinacje ze zwijaniem filcu:)
Jak to u mnie bywa, będzie oczywiście kolorowo:)








Mam nadzieję, że się podobają;)
Ściskam Was cieplutko;)

piątek, 6 maja 2011

Misiaczek:)

Troszkę mnie tu nie było, przepraszam, że Was nie odwiedzam, nie komentuję i nic nie pokazuję u siebie a to za sprawą masy innych obowiązków i rozwiązywania niemiłych sytuacji życiowych, teraz będę musiała nadrabiać zaległości;)
Dzisiaj skromniutko, ale myślę że słodziutko;) Ha nawet mi simę zrymowało;P

Jest to kolejna broszka, ale nie "staroć" prototyp powstał już dawno, ale ostatnio został udoskonalony;)
A tak wyglądał pierwszy misio na bazie tego wzoru:)
Postaram się teraz częściej tu zaglądać, o ile znowu coś się nie pogmatwa...
Pozdrawiam cieplutko:*

poniedziałek, 11 kwietnia 2011

Ważki

Broszki powstały już jakiś czas temu, ale jakoś nie było okazji żeby je pokazać, więc nadrabiam zaległości;)



Zdjęcia w nie najlepszej jakości, ale coś tam widać;)
Kochane przypominam o głosowaniu na moją owczarnię:) Wystarczy pozostawić komentarz pod zdjęciem o tu http://krainafilcu.blogspot.com/2011/04/filcowe-owieczki-obraczki-na-serwetki.html
Będę Wam baaaaaardzo wdzięczna:)
Udanego wieczorku:***

sobota, 26 lutego 2011

Motylem jestem;)

Dawno już nie pokazywałam żadnych broszek, a ostatnio powstały motylki, zaczęło się od pewnego zlecenia od pewnej firmy:) Panie wymyśliły sobie, że na targi pojadą z motylkami zamiast identyfikatorów:)
 A że, ja kocham motylki to bardzo się ucieszyłam, miały być pomarańczowo szare i były, ale tak się wciągnęłam, że powstały jeszcze 2 inne:)



Kochane miałam dzisiaj jeszcze zamieścić małą podpowiedź do cukierasów, ale nie zamieszczę, bo uznałam, że to nie będzie w porządku co do pozostałych, które już się wypowiedziały:) Ale nie ukrywam, że Wasze odpowiedzi mnie zaskoczyły:D
Pozdrawiam serdecznie i życzę udanego weekendu:)

poniedziałek, 21 lutego 2011

Czekoladki i wyzwanie;)

Ale najpierw muszę napisać, że synuś ma się już dobrze:DD Rozrabia i wszędzie go pełno, a to oznacza jego wyzdrowienie:)
 Pragnę wszystkim podziękować za wiele rad dotyczących jego dolegliwości, nawet nie miałam pojęcia ile jest specyfików na to choróbsko;)
A teraz do rzeczy powstał sobie taki czekoladowy komplecik tak z potrzeby inności (bardziej naturalnych kolorków:)


 I dinozaur Rex na życzenie Madzi, a raczej jej synka miłośnika owych stworzeń:) Zbierałam się do stworzenia dinusia prawie miesiąc, no i wczoraj przysiadłam i w końcu go umordowałam, ooo ile się przy nim namęczylam, żeby choć trochę przypominał Rexa, ale wyszedł i to lepiej niż myślałam;) Mam taką nadzieję;) Mały solenizant niedługo oceni i mam nadzieję że usłyszę recenzje;)
No i na koniec, mam do Was pytanie, czy Wy, jak się za coś bierzecie, to też macie wszystkiego wszędzie??? Ja chwilami nie ogarniam tego co się wokół mnie dzieje:)
A oto proces powstawania korali:)

To, to pikuś, żebyście wiedzieli co się dzieje w mojej szafie;)
Dzisiaj znowu było słonko, aż zachciało mi się umyć okna:) Ale nie polecam robić tego w minusowej temp. płyn zamarzał mi na szybach i śnieg mi się robił:D A co tam to cała ja, wszystko na opak;)

Buziole ślę :***i pozdrawiam serdecznie:)

niedziela, 23 stycznia 2011

Żeby nie było, że nic nie robię...

Oj, robię, robię, chociaż mi się nie chce, mam lenia, jak z resztą większość z Was;), wkradł się taki osobnik, nie wiadomo skąd i tak siedzi sobie u mnie w domu od początku miesiąca, mimo to coś tam sobie robię i postanowiłam, że będę zapisywała ile tego i tamtego powstało, a to dlatego, że zawsze jak ktoś pyta ile robię broszek np. w miesiącu to nigdy nie wiem sama;) I jestem w szoku, bo mimo lenia i niby obijania się powstało od początku stycznia 88 broszek, 36 naszyjników i kilka innych pierdół 0o0, byłam w szoku! Mąż stwierdził, że jestem szalona;D
Powstało tyle tego, że nie wiem co pokazać, ale może to
Jeżyk:)
Pajączek:)
I taka gumeczka do włosów:)
No i oczywiście nie może zabraknąć tematu królisia:) Jest już imienny:) Zowie się Księciuniu:D No zobaczcie, jak można go inaczej nazwać jak nie tak?
Ciągle by leżał tylko na podusi:)
Kochane maleństwo, kabli dalej nie rusza, oddala się od klatki najwyżej na metr i ewentualnie na łóżko wskakuje sobie poleżeć:)
Dziękuję wszystkim za rady dotyczące malucha, może będzie kiedyś potrzeba, żeby je wykorzystać;) Chociaż mam nadzieję, że nie;) I oczywiście na cześć królisia powstała królisiowa broszka:DDD
Przypominam wszystkim o cukieraskach i do zobaczonka:)
Buziole***