Drogi Gościu, jest mi bardzo miło, że do mnie zaglądasz, uszczęśliwisz mnie jeszcze bardziej, jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci małego komentarza:)

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tilda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tilda. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 1 marca 2011

Kolejne motyle i przesylka:)

Nic nowego, bo 2 kolejne motyle mam Wam do pokazania

 Ale, dotarła do mnie przesyłka od Theyookiej Jest mistrzynią maszyny!!!!
W przesyłce był sobie malusi, piękniusi dresik, w który natychmiast ubrałam królika!!! Jakie było zdziwienie mojego męża gdy zobaczył to małe dzieło, nigdy niczego nie chwalił, a to go zaszokowało, ale koniec końców stwierdził " No przecież Ty miałaś takie szyć, po co Ci ta maszyna" Jak ja się uśmiałam! Chyba przez 50 lat bym musiała siedzieć przy maszynie, żeby dojść do takiej perfekcji, chociaż i tak nie jestem pewna:D
To do rzeczy, dresik prezentuje się tak

Nawet podszewka jest!
I z czego jestem bardzo dumna, to jest fakt że moje dziecko baaaardzo go szanuje:)
Musicie zajrzeć na bloga Theyookiej robi naprawdę cudeńka!
Pozdrówki:)

wtorek, 28 grudnia 2010

Królisie:)

Miałam wam już jakiś czas temu pokazać te 2 szkaradki, ale powstał jeszcze jeden, troszkę większy, i nie taki wcale szkaradek jak by się wydawało;)
A to dzięki Ewuni, która u mnie ostatnio gościła:) i pokazała mi jak doszywać uszyska i łapki:)
Prezentuje więc jednego małego szkaradka, wymęczonego już przez synusia mojego, nie dziwcie się czemu czapka niebieska, musiałam ją zapożyczyć od brata szkaradka bo synuś zagubił gdzieś kraciastą:) i tego większego już troszkę ładniejszego, ale nie do końca bo ciocia również była i ustawiła mi wreszcie maszynę do szycia, a ta tak teraz sunie że nie wyrabiam na zakrętach;D

(szablon internet)

poniedziałek, 29 listopada 2010

Zyję;)

Tak, nie umarłam, ja po prostu mam tyle pracy że nie wyrabiam na zakrętach:) Dzisiaj tak krótko, kilka fotek prac, jakie ostatnio zrobilam, pierwszy idzie lawendowy  śpioszek, na razie ostatni za maszynowych wytworków

(szablon internet)
I troszkę filcowych cudaczków



Tyle wystarczy;) jak na razie oczywiście;)))
Niebawem, wracam, na razie do roboty!
Kto wymyślił taką krótką dobę! No kto?!
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za odwiedziny:))))

Zafilcowana;D

poniedziałek, 22 listopada 2010

Wielki bunt;)

Zbuntowały mi się dziewczyny, Naguska stwierdziła że nie będzie siedzieć goła i marznąć w ciemnej szafie i musiałam ją przyodziać, co wiązało się z ponownym starciem z Lidką jeszcze większą buntowniczką. Chcąc nie chcąc, (bardziej chcąc;) powstał płaszczyk, kozaczki i przyciasna spódnica:D aż nogi powykręcało Nagusce;) a że płaszczyk miał tak nieudolne obszycie (wina Lidki, a nie moja;) musiałam je czymś zakamuflować i powstał szereg kwiatuszków. Myślicie pewnie że przegięłam z tym różem, ale ja po prostu jeszcze z niego nie wyrosłam:))) i gdybym mogła, to bym cała się nim otoczyła, ale mam dwóch facetów w domu, to by następni buntownicy się pojawili pewnie;)))


(szablon internet)
Aaaaa i to już do Theyookiej:) gwiazdki już były powycinane jak Jacek mi je przywiózł:)))) i nie mam pojęcia jak by można było takie samemu wyciąć, ale wiem gdzie kupić :) Jest taki sklep ze wszystkim prawie do wystroju NANU-NANA tylko nie wiem czy w pobliżu Twojej miejscowości się też znajdzie....
Pozdrawiam i twórczego dnia życzę:)

jeszcze jedno Aaaa;) to będzie Anioł, ale skrzydła dostanie dopiero na gwiazdkę:) pomyślę jeszcze nad czymś do ręki i na głowę:)
No to już chyba mogę zakończyć moje pisanisko na dzisiaj;)

poniedziałek, 8 listopada 2010

Łapki mnie swędziały,ale przestały;)

Pierwszy raz w życiu coś uszyłam, no oprócz zwierzaków z filcu:) Przedstawiam Królisia, uszyty w 100% ręcznie!!!! Do maszyny dopiero się przymierzam i już wie że na pewno kupię:) bardzo, ale to bardzo chciałam mieć takiego Tildowego Królisia, no to sobie uszyłam ręcznie, ale pierwszy i ostatni raz! Z tak niewdzięcznego materiału nikomu nie życzę... powstał z grubego lnu, ile ja się przy nim umordowałam.... miał być mój prywatny... taki tylko dla mnie, mały towarzysz... miał być... Marcelek jak go dorwał, tak, już go zaadoptował:)

(szablon internet)
Przy okazji uszyłam serduszko, będzie więcej.... na choince:)
Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny:)))