Drogi Gościu, jest mi bardzo miło, że do mnie zaglądasz, uszczęśliwisz mnie jeszcze bardziej, jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci małego komentarza:)

piątek, 25 marca 2011

Dalej sutaszowo...

Pochłonął mnie! Zawiesiłam się i nie mogę przestać, jak skończą mi się sznurki to pewnie wezmę się za filc, ale jeszcze trochę ich mam:) Jak nigdy nie lubiłam robić kolczyków tak teraz wsiąknęłam:) W sumie się cieszę w końcu jakaś odmiana:) Bo przecież ile można dzióbać w filcu???

Kiedy zabieram się za sutasz, myślę "zrób coś prostego, łatwego" ale oczywiście utnę za długie sznurki i szkoda wyrzucać to robią się "same" takie zawijasy, galimatiasy:)

I tak na koniec, troszkę wiosny znalazłam dla Was Kochane:)
Aż micha mi się uśmiała jak je zobaczyłam:)))
Dobranoc:***

10 komentarzy:

  1. Nie przestawaj bo doskonale ci to wychodzi , co prawda osobiście nie nosze kolczyków , ale podobają mi się na innych .

    OdpowiedzUsuń
  2. Te żółte mi się bardzo podobają. Są w takim "asteczkim" stylu. Coraz lepiej Ci to idzie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolczyki są cudowne. I będę w napięciu czekać na kolejne!!!

    OdpowiedzUsuń